28 lipca 2015

Wakacyjne przygody Florki CZ.2

W końcu zebrałam się na napisanie czegoś na moim kochanym blogu :).  M. in. o moim wyjeździe na wakacje. Byłam nad Jeziorem "Bachotek" przez tydzień. Bardzo mi się tam podobało, ponieważ była tam czysta woda oraz ładne pole namiotowe. No oczywiście byliśmy pod namiotem ;D. Nawet pieska zabraliśmy, lecz Toffik jak to Toffik bał się deszczu (Oraz burzy ) a tam czasami popadało. Ale jedyną atrakcją dla Toffika było gapienie się na wiewiórki chodzące po drzewach. I zastanawiał się "Czemu to ja tak nie mogę się po drzewie wspinać". Oczywiście mój pies uwielbia rzeczy, które się ruszają (A najbardziej żaby) co czasami daje mi do myślenia czy Toffik nie jest mieszanką kota z psem :).




















 Na tym zdjęciu najbardziej widać tą wiewiórkę. Ok, zostawiamy temat Bachotka i przejdźmy do drugiego tematu. Jest nim wyjazd na farmę I HA HA. Bardzo mi się tam podobało, ponieważ były tam prawdziwe zwierzaki (świnki, kozy) oraz labirynt w kukurydzy!



















Te czerwone punkty na mapie to wskazówki. Z tyłu mamy krzyżówkę i każda wskazówka to rysunek zabawki z numerem do wpisania odpowiedzi. Ale jeszcze pod koniec września odbędzie się losowanie. Wylosowana osoba otrzyma nagrodę w postaci zapasów na zimę (ich własne wyroby). A teraz więcej zdjęć zwierzaków i nie tylko ;D:























Bardzo miło spędziłam tam czas i myślę, że kiedyś tam wrócę :).

6 lipca 2015

Wakacyjne przygody Florki

Zaczęły się wakacje i wiecie jak to bywa. A to człowiek pojedzie nad jezioro czy może do sklepu. I jakoś ten czas leci. Byłam w pełni przekonana, że ostatni post umieściłam w czerwcu. A tu zaglądam i maj..  A więc wracam. Czasami może mnie nie być przez dłuższy czas z powodu wyjazdów, ale to w wakacje standardowe ;D. A więc pokażę wam co działo się u mnie przez te kilka tygodni:

1.07 wybrałam się z mamą do "Piernikowego miasteczka". Zostało ono odnowione i znajduje się tam m.in:
- Strefa muzyczna
- Minigolf
- Duże szachy
- Fabryka piasku
- Twister
- Fontanna do kąpania się

Mi szczerze mówiąc baardzo się podobało. Lecz zadbano o każdy szczegół. Kije, piłeczki itp. można wypożyczyć, lecz trzeba okazać legitymację lub dowód osobisty. A oto moja "Galeria" z minigolfa:







Po naszej "Wycieczce" oczywiście nie obyło się bez lodów u "Lenkiewicza".





Ja wybrałam tym razem smak arbuzowy. Szczerze mówiąc preferuję tę kawiarnię, bo mają najlepsze lody w mieście i gigantyczne gałki.

No i to tyle. No nie za dużo ale u mnie dzień wygląda tak:
- Wstaje
-  Jem
-  Telewizja/ dwór
- Obiad
- Telewizja/ dwór
- Kolacja
- Spać

To tak ogólnie wygląda. A więc pozdrawiam wszystkich czytelników. Florqa.

PS. Teraz pod postami będę podpisywać się "Florqa" ;D.