24 maja 2015

Pechowy, psi maj

Dla mojego psa kwiecień zaczął się baaardzo pozytywnie, bo jak wiecie na wiosnę suczki mają to i owo i psy szleją ;D. Tylko czekał, tylko patrzył jak ktoś zmierza ku drzwiom po to aby wyjść na spacer. Lecz jak dał mi się naprosić to oczywiście zapominał po co wyszedł i tylko szukał intrygujących (Dla niego) zapachów. Jeszcze jak wypowiem słowo lub słowa "Na spacerek? Spacer?" to macha uszami, bo wie o co chodzi ;D.
Ok, przejdźmy do dzisiejszego tematu. Maj kojarzy nam się miło, bo majówka można gdzieś pojechać lub pobawić się na dworze. Toffikowi (Mojemu psu ;D) maj też rozpoczął się kiepsko.. A czemu? Już tłumaczę. 02.05 przyszła do mnie koleżanka i była ładna pogoda więc zrobiliśmy grilla. Coś tam zjadłyśmy i wróciłyśmy do domu oglądać film. Mój tata zabrał pieska aby się "pobawił" (Mój pies woli iść na spacer niż się bawić ;D) na dworze z jego "kolegą" Zigzakiem (tak się nazywa piesek). My byłyśmy już w tej najlepszej chwili, gdy nagle moja mama weszła z psem na rękach do domu . Zastopowałam film i zobaczyłam co się stało.. Mój piesek miał pogryziony ogon i głowę...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rodzice mi wszystko powiedzieli. Chodziło o to, że pogryzły się o głupi kawałek kiełbasy... Dwa dni później, gdy wróciłam ze szkoły mama powiedziała, że Toffik ma wylew w oku. Poszłyśmy do weterynarza i dała mu 3 zastrzyki i powiedziała, że mamy kupić mu krople do oczu. Potem zeszło i Toffik był na razie zdrowy..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następna opowieść jest krótsza

Wyszłam normalnie na wieczorny spacer z psem. Zobaczyłam, że na polu na które zawsze chodzę są suczki i Toffik aż się wyrywał, bo chciał tam iść. Gdy doszłam spojrzałam czy WSZYSTKIE to suczki. Weszłam, gdy nagle 1 pies. Tylko jeden pies był chłopcem... Lecz zauważyłam to za późno.. Toffik zaczął na niego warczeć a on na Toffika... Potem on rzucił się na mojego psa (On nie miał smyczy a mój miał. I co tu zrobisz człowieku?!). Na szczęście pies miał właścicielkę wiec go zatrzymała. Lecz bez wizyty u weta się nie obeszło. Teraz mój piesek jest zdrowy i mam nadzieje, ze mu się już nic nie przytrafi.

3 maja 2015

Wycieczka w głąb lasu oraz Anime i mangi




Ostatnio z powodu ładnej pogody wygrałam się z moją koleżanką na spacer. Dokładnie pojechałyśmy na barbarkę. Osobiście nie polecam tam chodzić, bo słyszałam, że są tam kleszcze. Lecz przymykając oko na kleszcze to była nawet udana wycieczka ;D.
Pojechałyśmy tam ok. godziny 11 i wróciłyśmy po 14. Bawiłam się tam na placu zabaw (na tyrolce) oraz łapałam żaby (przez foliową rękawiczkę) :D. Wyjazd był moim zdaniem udany. Jestem ciekawa czy wybiorę się na taką wycieczkę jeszcze raz.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~





A tak poza naturą i środowiskiem mam inną wieść dla was ;D
Zaczęłam rysować mangi! Dlaczego? - Bo łatwo je się rysuje ( w porównaniu do człowieka). Noo.. Może twarz mangi mają trochę bardziej skomplikowane ale... (Nie, nie, nie zaczęłam się tym interesować [mangami, anime]). Narazie moja mała kolekcja się powiększa. Teraz liczy ona tylko 2 rysunki, ale myślę, że nie długo ich trochę przybędzie.

 Oto moje "Dzieła" -