25 grudnia 2015

Święta

Jak tam mijają Święta? Brzuszki napełnione? Prezenty odpakowane? W domku posprzątane?
   Mi ogólnie ten święta mijają baaardzo leniwie. Siedzę przy laptopie i słucham Eski i co jakiś czas rysuję. Nie mam na nic siły. Najlepiej to została bym w piżamie pod kołdrą, ale są obowiązki takie jak wychodzenie z psem. Ogólnie to w tym roku zostaliśmy z moimi rodzicami w naszym domu (co roku jechaliśmy do rodziny) z czego bardzo się cieszyłam. W dodatku w tym roku mamy żywą choinkę :). A co do prezentów, to co dostaliście w tym roku? Ja dostałam sprzęt grający (na nim właśnie od rana słucham Eski xD). Pochwalcie się w komentarzach co dostaliście :D. Czy tylko mi się nic nie chce robić D: ? Pewnie to przez pogodę. Taaak; najlepiej wszystko zwalić na pogodę.  Może jutro będzie lepiej :)? Jeszcze dla ciekawych osób zapraszam na mojego instagrama :). Nazywam się Spadaj.misiuu  .


18 grudnia 2015

Święta 2015

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wam:
- Miłej atmosfery
- Bogatego Mikołaja
- Wielu potraw na stole
I ogólnie wesołych świąt :)!

Życzy Florka :D

20 sierpnia 2015

Wakacyjne przygody Florki CZ. 3 (ostatnia)

  ~~~~~~

Niedawno (ok. miesiąc temu) były moje urodziny, i oczywiście nie wiedziałam co bym chciała. Przeglądałam gazety a nawet oglądałam filmiki na YT. Aż w końcu natrafiłam na to co było by dla mnie idealne. Tymi rzeczami były kredki i kolorowanka. Nie, nie cofam się do przedszkola ;D. To nie są zwykłe kolorowanki dla dzieci, są to kolorowanki z wieloma szczegółami. A kredki bardzo dobrej firmy (Którą serdecznie polecam) Koh-i-noor z edycji "Mondeluz". Te kredki są jak akwarele (przy okazji są 2 temperówki i 3 pędzelki o różnej wielkości), przy zetknięciu z wodą nabierają ładnych, żywych kolorów. Ja na razie  pokolorowałam prawie 3 kolorowanki. Tutaj daje zdjęcia :


















A poza tym kolorowaniem byłam też na zlocie zabytkowych aut firmy Citroën.


Ja w ogóle nie interesuje się tym, ale chciałam z ciekawości zobaczyć jak wyglądały auta kiedy mnie nie było w planach ;D.



Oczywiście to był zlot osób nie tylko z Polski, ale i z innych krajów (co widać na niektórych rejestracjach). Mi bardzo się podobało, bo mogłam zobaczyć stare samochody, ale też zjeść coś jak byłam głodna.

A podsumowując jeszcze przygody duże i małe, których tu nie opisałam to były bardzo udane wakacje. Mam nadzieje, że wasze też były tak samo udane jak moje :).

~~~~~~

28 lipca 2015

Wakacyjne przygody Florki CZ.2

W końcu zebrałam się na napisanie czegoś na moim kochanym blogu :).  M. in. o moim wyjeździe na wakacje. Byłam nad Jeziorem "Bachotek" przez tydzień. Bardzo mi się tam podobało, ponieważ była tam czysta woda oraz ładne pole namiotowe. No oczywiście byliśmy pod namiotem ;D. Nawet pieska zabraliśmy, lecz Toffik jak to Toffik bał się deszczu (Oraz burzy ) a tam czasami popadało. Ale jedyną atrakcją dla Toffika było gapienie się na wiewiórki chodzące po drzewach. I zastanawiał się "Czemu to ja tak nie mogę się po drzewie wspinać". Oczywiście mój pies uwielbia rzeczy, które się ruszają (A najbardziej żaby) co czasami daje mi do myślenia czy Toffik nie jest mieszanką kota z psem :).




















 Na tym zdjęciu najbardziej widać tą wiewiórkę. Ok, zostawiamy temat Bachotka i przejdźmy do drugiego tematu. Jest nim wyjazd na farmę I HA HA. Bardzo mi się tam podobało, ponieważ były tam prawdziwe zwierzaki (świnki, kozy) oraz labirynt w kukurydzy!



















Te czerwone punkty na mapie to wskazówki. Z tyłu mamy krzyżówkę i każda wskazówka to rysunek zabawki z numerem do wpisania odpowiedzi. Ale jeszcze pod koniec września odbędzie się losowanie. Wylosowana osoba otrzyma nagrodę w postaci zapasów na zimę (ich własne wyroby). A teraz więcej zdjęć zwierzaków i nie tylko ;D:























Bardzo miło spędziłam tam czas i myślę, że kiedyś tam wrócę :).

6 lipca 2015

Wakacyjne przygody Florki

Zaczęły się wakacje i wiecie jak to bywa. A to człowiek pojedzie nad jezioro czy może do sklepu. I jakoś ten czas leci. Byłam w pełni przekonana, że ostatni post umieściłam w czerwcu. A tu zaglądam i maj..  A więc wracam. Czasami może mnie nie być przez dłuższy czas z powodu wyjazdów, ale to w wakacje standardowe ;D. A więc pokażę wam co działo się u mnie przez te kilka tygodni:

1.07 wybrałam się z mamą do "Piernikowego miasteczka". Zostało ono odnowione i znajduje się tam m.in:
- Strefa muzyczna
- Minigolf
- Duże szachy
- Fabryka piasku
- Twister
- Fontanna do kąpania się

Mi szczerze mówiąc baardzo się podobało. Lecz zadbano o każdy szczegół. Kije, piłeczki itp. można wypożyczyć, lecz trzeba okazać legitymację lub dowód osobisty. A oto moja "Galeria" z minigolfa:







Po naszej "Wycieczce" oczywiście nie obyło się bez lodów u "Lenkiewicza".





Ja wybrałam tym razem smak arbuzowy. Szczerze mówiąc preferuję tę kawiarnię, bo mają najlepsze lody w mieście i gigantyczne gałki.

No i to tyle. No nie za dużo ale u mnie dzień wygląda tak:
- Wstaje
-  Jem
-  Telewizja/ dwór
- Obiad
- Telewizja/ dwór
- Kolacja
- Spać

To tak ogólnie wygląda. A więc pozdrawiam wszystkich czytelników. Florqa.

PS. Teraz pod postami będę podpisywać się "Florqa" ;D.

24 maja 2015

Pechowy, psi maj

Dla mojego psa kwiecień zaczął się baaardzo pozytywnie, bo jak wiecie na wiosnę suczki mają to i owo i psy szleją ;D. Tylko czekał, tylko patrzył jak ktoś zmierza ku drzwiom po to aby wyjść na spacer. Lecz jak dał mi się naprosić to oczywiście zapominał po co wyszedł i tylko szukał intrygujących (Dla niego) zapachów. Jeszcze jak wypowiem słowo lub słowa "Na spacerek? Spacer?" to macha uszami, bo wie o co chodzi ;D.
Ok, przejdźmy do dzisiejszego tematu. Maj kojarzy nam się miło, bo majówka można gdzieś pojechać lub pobawić się na dworze. Toffikowi (Mojemu psu ;D) maj też rozpoczął się kiepsko.. A czemu? Już tłumaczę. 02.05 przyszła do mnie koleżanka i była ładna pogoda więc zrobiliśmy grilla. Coś tam zjadłyśmy i wróciłyśmy do domu oglądać film. Mój tata zabrał pieska aby się "pobawił" (Mój pies woli iść na spacer niż się bawić ;D) na dworze z jego "kolegą" Zigzakiem (tak się nazywa piesek). My byłyśmy już w tej najlepszej chwili, gdy nagle moja mama weszła z psem na rękach do domu . Zastopowałam film i zobaczyłam co się stało.. Mój piesek miał pogryziony ogon i głowę...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rodzice mi wszystko powiedzieli. Chodziło o to, że pogryzły się o głupi kawałek kiełbasy... Dwa dni później, gdy wróciłam ze szkoły mama powiedziała, że Toffik ma wylew w oku. Poszłyśmy do weterynarza i dała mu 3 zastrzyki i powiedziała, że mamy kupić mu krople do oczu. Potem zeszło i Toffik był na razie zdrowy..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następna opowieść jest krótsza

Wyszłam normalnie na wieczorny spacer z psem. Zobaczyłam, że na polu na które zawsze chodzę są suczki i Toffik aż się wyrywał, bo chciał tam iść. Gdy doszłam spojrzałam czy WSZYSTKIE to suczki. Weszłam, gdy nagle 1 pies. Tylko jeden pies był chłopcem... Lecz zauważyłam to za późno.. Toffik zaczął na niego warczeć a on na Toffika... Potem on rzucił się na mojego psa (On nie miał smyczy a mój miał. I co tu zrobisz człowieku?!). Na szczęście pies miał właścicielkę wiec go zatrzymała. Lecz bez wizyty u weta się nie obeszło. Teraz mój piesek jest zdrowy i mam nadzieje, ze mu się już nic nie przytrafi.

3 maja 2015

Wycieczka w głąb lasu oraz Anime i mangi




Ostatnio z powodu ładnej pogody wygrałam się z moją koleżanką na spacer. Dokładnie pojechałyśmy na barbarkę. Osobiście nie polecam tam chodzić, bo słyszałam, że są tam kleszcze. Lecz przymykając oko na kleszcze to była nawet udana wycieczka ;D.
Pojechałyśmy tam ok. godziny 11 i wróciłyśmy po 14. Bawiłam się tam na placu zabaw (na tyrolce) oraz łapałam żaby (przez foliową rękawiczkę) :D. Wyjazd był moim zdaniem udany. Jestem ciekawa czy wybiorę się na taką wycieczkę jeszcze raz.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~





A tak poza naturą i środowiskiem mam inną wieść dla was ;D
Zaczęłam rysować mangi! Dlaczego? - Bo łatwo je się rysuje ( w porównaniu do człowieka). Noo.. Może twarz mangi mają trochę bardziej skomplikowane ale... (Nie, nie, nie zaczęłam się tym interesować [mangami, anime]). Narazie moja mała kolekcja się powiększa. Teraz liczy ona tylko 2 rysunki, ale myślę, że nie długo ich trochę przybędzie.

 Oto moje "Dzieła" -



28 marca 2015

Florka w kuchni!

Nie dawno postanowiłam coś zrobić. No wiecie.. Książka Małeckiego w domu no to co ma się zmarnować. Kupiliśmy potrzebne składniki i robiłam, robiłam i robiłam... Gdy zrobiłam wyszło mi coś takiego :
Ciastko o smaku karmelu! Aż mi ślinka cieknie jak o tym pisze :).

SKŁADNIKI:

- 1 paczka łatwego ciacha :)
- 25 ml wody

No ale nie mówcie, że wygląda jak ten chiński gotowiec. Najważniejsze jest to, że było dobre :)

I jeszcze 1 ważna rzecz! Już nie długo święta wielkanocy więc życzę wam : dużo zdrowia, miłej atmosfery, wielu jajek oraz bogatego zająca ;). Pozdrawiam Florka :)

31 stycznia 2015

Wyjazd na basen oraz spacer po bulwarze.

Rychło w czas przypomniałam sobie o napisaniu do pamiętnika o 6 stycznia. Tego dnia postanowiliśmy z rodzicami, że możemy się wybrać na basen :). Ogólnie ten pomysł bardzo mi się spodobał, ponieważ lubię pływać w basenie a nie często mam na to okazję. Dodatkowo fajnie było, bo większość osób miało wolne i nie było co robić :). Wszyscy się zebraliśmy, ubraliśmy i pojechaliśmy. Gdy przyjechaliśmy zobaczyłam, że na parkingu praktycznie nie ma miejsc... Coś tam znaleźliśmy i weszliśmy... Patrzę a tam... Kolejka do drzwi wejściowych :(. Tato powiedział :
- Nie ma co czekać przyjedziemy kiedy indziej.
Bardzo było mi szkoda tej decyzji, ale wcale mi się tam nie chciało stać :).  Gdy dojechaliśmy już do cywilizacji to tata spytał się czy chcę pospacerować. Ja się zgodziłam choć trochę zmarzłam, bo miałam cienkie spodnie. Tutaj mam też trochę zdjęć.






















To "jeziorko"to kawałek zamarźniętej Wisły! Dodatkowo przy uderzaniu lodem o lód powstawał dziwny odgłos. Niestety ta Wisła był bardzo mocno zamorzona! Dzisiaj jadę na basen z moją przyjaciółką. A co dzisiaj będziecie ciekawego robić?

23 stycznia 2015

Dzień babci i dziadka.

Nie dawno obchodziliśmy dzień naszych dziadków i babć. Ja niestety nie miałam okazji się z nimi spotkać, ponieważ mieszkają aż w Malborku. Wczoraj na lekcji plastyki mieliśmy zrobić coś dla naszych dziadków. Ja wymyśliłam kartkę z serduszkiem (wyciętym) oraz życzenia. Dzisiaj musiałam zrobić jej kopie, bo mam dwójkę dziadków. Tutaj podsyłam zdjęcia kartek -





                                                                                           Dla babci życzenia są następujące -
"Kochanej Babci w dniu Twojego święta życzę byś była zawsze uśmiechnięta" -  dodatkowo wykończyłam to napisem 3D, który wykonałam sama z sześcianów.

Dla dziadka napisałam -
"I ty drogi Dziadku miej uśmiech na twarzy, niech Ci się spełni wszystko o czym marzysz" - tutaj nie miałam pomysłu więc zakończyłam to prostymi serduszkami. Jutro te listy do skrzynki wrzucę (na poczcie) i poczekam na telefon kiedy doszły. A jak wy obchodziliście dzień babci i dziadka?

5 stycznia 2015

Toffik i spotkanie z żółwiem.

Dzisiaj Toffika otoczyli paparazzi czyli ja i mama ze sprzętem, który ujdzie w tłoku to znaczy z telefonem.
Dlaczego?
Do tego pytania jest łatwa odpowiedź.
Toffik po prostu spotkał żółwia. Widział go wcześniej ale wtedy moje kuzynki go pilnowały aby Toffik nie zrobił jemu krzywdy.Właściwie ten żółw to żółwica ma na imię Funia. Obecnie hibernuje i się nie rusza więc Toffik dostaje "piany na pysku", bo nic ta Funia nie robi. Niestety Toffik lubi rzeczy, które się ruszają .-.  . Zaczął szturchać ją łapką po jej pancerzu i na nią skakać. A ta nic... Już szczekał, kłapał, piszczał a ona... Nadal  NIC. Tutaj umieszczam kilka zdjęć paparazzi (Uwaga! Prawa autorskie!)




Mój pies lubi czuć się "strasznym" lwem, którego wszystkie małe zwierzaki się boją, bo dużych sam się boi. Lecz z żółwiem mu nie wyszło, ponieważ Funia nie chciała współpracować :). 
Czy wasze zwierzaki też są takie śmieszne?

1 stycznia 2015

Trochę to TFM.

Siemka! To ja Flora! Dzisiaj chcę wam trochę opowiedzieć o TFM czyli TransForMice. Gram tam ok. 2 miesiące. Poleciła mi to przyjaciółka z trochę większym lvl :). Już ją powoli doganiam c: . Ogólnie TFM to gra w której gra się wirtualnymi myszkami.


Ten z tymi niebieskimi ozdobami to szaman. Myszka, która jest wybrana, ponieważ najwięcej razy przyniosła serek do norki. Szaman pomaga myszkom dojść do serka i do norki. Ma ok 2 minuty na zbudowanie drogi. Drogę buduję się z desek a jeśli szaman jest leniwy to podstawia pod tyłki innych myszek balony. Reszta myszek robi tą samą procedurę. Idzie do serka i wraca do norki. Ok. Napisałam trochę o TFM. Podaje link do strony - TFM .

Ogólnie to Happy New Year! Niech ten rok będzie lepszy niż wszystkie inne! I aby pamiętać by tutaj zaglądać ;). Pozdrawiam Florka c: