2 lipca 2018

Co nowego - Lipiec.

~~~~~~

Cześć :)!


Od początku wakacji zaczęłam planować nowy miesiąc w Bullet Journalu. Mój stary notatnik zaczął się powoli kończyć, więc postanowiłam tym razem zainwestować w trochę droższy zeszyt. Ostatecznie wybrałam Leuchtturm' a 1917. Zdecydowałam się na niego, ponieważ poleca go wiele osób jako świetny notes do planowania.

~~~~~~

Mojego Leuchtturm' a zakupiłam na stronie Twoje Pióro. Wybrałam kolor malinowy w rozmiarze A5 w kropki. Paczka przyszła ekspresowo. Złożyłam zamówienie we wtorek, natomiast notes był już w środę. Jestem z niego zadowolona, chociaż mocno prześwitują na nim cienkopisy Sakura Micron. Notes ma gumkę do zamykania, numerowane strony oraz na końcu znajduje się koperta na różne drobiazgi.


~~~~~~

W lipcu moją stronę tytułową poświęciłam papudze nimfie, którą narysowałam kredkami akwarelowymi. Do BuJo wkleiłam jednak ksero rysunku, ponieważ oryginał bardzo mi się podoba i wolałam go sobie zostawić.


Co miesiąc rozrysowuję kalendarz, tracker humoru oraz nawyków. Pomysł na mood tracker w tym miesiącu zaczerpnęłam z Pinteresta.


Zmieniłam też trochę moje tygodniówki oraz zlikwidowałam dniówki, ponieważ było to dosyć czasochłonne aby każdego dnia coś rysować.


Po każdej tygodniówce 2 następne strony poświęcam na opisaniu ważniejszych rzeczy, które się działy. Przypomina to coś w stylu 'kartki z pamiętnika'

~~~~~~

Miałam również wstawić drugą część moich przyborów do ozdabiania, ale idzie do mnie kilka rzeczy z Aliexpress, więc post pojawi się trochę później.

~~~~~~

Przepraszam za tak długą przerwę. Było to spowodowane głównie brakiem weny oraz czasu. Mam nadzieję, że dzisiejszy post wam się podoba i do zobaczenia w kolejnym ;).

~~~~~~

28 stycznia 2018

Czego używam w moim bullet journalu? CZ 1

~~~~~~

Cześć!

Przychodzę do was z postem dotyczącym moich przyborów, których używam w bullet journalu. W tym wpisie omówię rzeczy piśmiennicze ze względu na to, że jest ich dosyć dużo, to postanowiłam podzielić to na 2 części. W kontynuacji pokarzę i omówię ozdobniki, tj. taśmy, naklejki i tp.
Pod przyborami będę zamieszczać ocenę. Oczywiście jest to tylko moja opinia. Zapraszam do czytania ;).

~~~~~~

1. Pisaki
Używam pisaków z firmy BIC. Bardzo je lubię, ze względu na jakość i dobrą cenę. Posiadam zestaw dwudziestu czterech kolorów. Używam ich od wakacji i żaden się nie wypisał oraz nie rozdwajają się w nich końcówki. Ocena - 10/10




Innymi pisakami są te z Crayoli. Posiadam tylko 7 sztuk ze względu, że są dosyć stare i większość się wypisała a reszta pogubiła. Również bardzo polecam :). 10/10




Rzadko używanymi pisakami są u mnie te ze sklepu Lidl. Jest ich dosyć mało, bo tylko 10. Kolory są dosyć ciemne oraz niektóre dosyć mocno różnią się od tego przedstawionego na skuwce. Ze względu na cenę polecam, ale minusem jest brak większych zestawów. 8/10


2. Cienkopisy
Posiadam cienkopisy firmy Stabilo. Są to moje ulubione pisaki. Występują w zestawach, ale można je kupić pojedynczo w sklepach papierniczych. Ja mam 23 kolory. Najczęściej używam ich do podkreślania lub pisania. 10/10





Można u mnie znaleźć jeden cienkopis TOMA. Wizualnie są bardzo podobne do tych ze Stabilo, lecz nie dorównują im jakością. 2 cienkopisy wypisały się dość szybko (około miesiąc od zakupu). W porównaniu z kolorem czarnym ze Stabilo, którego używam zazwyczaj codziennie od wakacji to cienkopisy TOMA wypadają bardzo słabo. 4/10


3. Kredki
Moim ulubionym zestawem kredek jest ten z firmy Koh-I-Noir Mondeluz. Są one akwarelowe, tzn. pod wpływem wody mieszają się ze sobą. Ja mam zestaw 72 kredki i mi w zupełności wystarcza. Kolory są ładnie napigmentowane i pod wpływem wody bardzo ładnie się ze sobą łączą. 10/10




Od czasu do czasu użyję kredek Bic' a tych grubych jak i cienkich. Ja posiadam 12 sztuk, ale wydają mi się twardsze od tych z Koh-I-Noir. Należy również uwzględnić, że są to kredki dziecięce (jeśli mogę to tak określić), więc będą trochę gorsze od profesjonalnych. 8/10




4. Ołówki
Moimi ulubionymi ołówkami są te Koh-I-Noir. Mam 3 twardości - 7B, 2B i 3H. Bardzo fajnie się nimi rysuje. 10/10




Innym, ale tak samo dobrym ołówkiem jest ten z Stabilo. Ja mam twardość HB i jest to mój ulubiony ołówek do pisania. 10/10




5. Zakreślacze
Mam 4 pastelowe zakreślacze ze Stabilo. Sprawdzają się fantastycznie. Używam ich do rysowania lub podkreślania moich tygodniówek.




6. Brush peny
O brush penach pisałam wcześniej. Są to te z Lidla. Ogólnie dla początkujących osób są dobre, ale rozdwajają się końcówki. Jeden z nich mi wysechł, chociaż go nie zostawiałam otwartego. Dużym plusem była cena. 6/10.




Na święta dostałam brush pen z firmy Kuretake. Jest to mój ulubiony pisak. Można nim robić bardzo cienkie linie jak i grube. Bardzo lubię w nim pisać w moim bullet journal' u.




~~~~~~

Mam nadzieję, że taki post wam się spodoba :). Piszcie w komentarzach, co chcielibyście zobaczyć na moim blogu i do zobaczenia w następnym poście :D.

~~~~~~

25 sierpnia 2017

Wakacje 2017

~~~~~~

Cześć!

Mamy koniec wakacji, a ja dopiero do was piszę. W tym roku nie mogłam prowadzić 'Wakacyjnych przygód Florki' ze względu na remont panujący w moim mieszkaniu. Również z tego powodu spędziłam te wakacje w mieście. Niby nigdzie nie wyjechałam, ale i tak uważam je za udane :). A wy jak spędziliście wakacje?

~~~~~~

Tak jak pisałam w poprzednim poście, bardzo wciągnęłam się w temat Bullet Journal'ingu jeśli tak to mogę nazwać ;). Zmieniłam trochę wygląd moich tygodniówek. Dodałam listę 'to-do' (co mam zrobić danego dnia) oraz taki pasek u góry, w który wpisuję dzień tygodnia, miesiąc i datę. Moje tygodniówki postanowiłam poprowadzić bardziej minimalistycznie aniżeli resztę. Bardzo podoba mi się rozkład i teraz tylko rozmyślam co będzie motywem przewodnim nadchodzącego miesiąca, września.
W lipcu postawiłam na kwiaty. Narysowałam dziewczynę o krótkich włosach a na jej głowie wianek z różowymi kwiatkami.


W sierpniu zainspirował mnie filmik wrzucony na grupę Bullet Journal Polska przez jedną z użytkowniczek, na którym widniały piłki plażowe.


Wrzucę wam również nowy rozkład dniówek, tygodniówek oraz kilka stron wybranych przeze mnie :).











~~~~~~

Od kiedy zaczęłam prowadzić BuJo to zawsze chciałam ładnie pisać. Potrzebne były do tego specjalne pisaki pędzelkowe zwane brush penami. Nie wiedziałam jakie kupić aby były w dobrej cenie za sztukę. Na szczęście w Lidlu w ich ofercie pojawiły się właśnie one za cenę 17,99 zł za 24 szt. Bez zastanowienia kupiłam sobie jeden zestaw i nie żałuję. Właśnie tak zaczęłam moją przygodę z kaligrafią. Na razie nie wygląda to jakoś super, ale to dopiero początki.


~~~~~~

To wszystko na dziś :). Mam nadzieję, że wam się podobało. Do zobaczenia w kolejnym poście :D!

PS. Może zrobię wam haul back to school :)? Piszcie czy chcielibyście zobaczyć coś takiego w moim wydaniu ;).

~~~~~~

25 czerwca 2017

Mój Bullet Journal.


~~~~~~

Witam! W dzisiejszym poście pokażę wam mój Bullet Journal (BuJo) po tygodniu. Zapraszam do czytania :).

~~~~~~

Ja do prowadzenia BuJo wybrałam MemoBook'a. Zamiast kratek lub linii ma kropki przez co ładniej wyglądają w nim rysunki.


Cały zeszyt jest w kropkach. Są one na okładce, na pierwszej stronie oraz na wszystkich kartkach :).


Ja na mój notatnik wydałam 8.99 zł i kupiłam go w księgarni 'Świat książki'. Notatnik ma niby nieprześwitujące strony (tak napisał producent z tyłu), ale czy to prawda? Sami oceńcie. Ale czego można się spodziewać po gramaturze 70 g/m2.


~~~~~~

Na samym początku zrobiłam index. Jest to spis treści, który jest uzupełniany na bieżąco. U mnie on prezentuje się tak:


Potem zrobiłam kalendarz roczny. Stwierdziłam, że nie ma sensu robić przeszłe miesiące więc mój terminarz zaczyna się w czerwcu. Właściwie jest mi on potrzebny do zobaczenia odległych dat, ale zostawiłam sobie trochę miejsca na notatki.


Na następnej stronie możemy znaleźć klucz. Jest to wyjaśnienie symboli, które pojawiają się chociażby w kalendarzach, listach to-do i tp.


Potem mamy stronę na czerwiec. Stwierdziłam, że kolorem tego miesiąca jest czerwony i dlatego w moich dniówkach jest czerwona 'zakładka' z miesiącem.


Następnie rozrysowałam sobie skromny kalendarz miesięczny oraz obok niego jakieś wydarzenia, urodziny, książki do przeczytania i td.


Stronę 10 zagospodarowałam na nawyki. Kiedy coś zrobię w danym dniu to zamalowuje kwadracik, a jeśli nie to zostaje on pusty. Poniżej dla motywacji wypisałam sobie cytat 'Never give up!'.


Na stronie numer 11 zrobiłam kalendarz tygodniowy w formie torebek z herbatą. Bardzo podoba mi się ten pomysł. Wykorzystam go jeszcze nie raz ;D.


Na kolejnych stronach są dni z tego tygodnia. Pokażę wam przyładowe zdjęcie:


Jak widać jest zakładka oznaczająca miesiąc, dzień tygodnia i dokładna data. Niżej mamy napis, pogodę, listę 'to-do' oraz kartkę z kalendarza. Resztę miejsca zajmują rysunki. Tak mniej więcej wygląda mój dzień w Bullet Journal'u.

Wiem, że mój BuJo nie wygląda tak ładnie ja te wszystkie pinterestowe inspiracje. Na razie zaczynam i eksperymentuje z nowymi zakładkami, stronami i układem. Nie jestem w 100% zadowolona, bo są rzeczy, które okazały się zbędne. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu będzie wyglądać to lepiej :).

~~~~~~

To wszystko co chciałam napisać :). Jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało. Trzymajcie się i do następnego posta :)!

PS. Jestem w trakcie przygotowywania 'Listy 100 rzeczy do zrobienia w wakacje'. Pomyślałam, że nie ma sensu wstawiania jeszcze nieskończonej listy więc pojawi się ona, ale jeszcze nie wiem kiedy ;).

~~~~~~

18 czerwca 2017

Co nowego - czerwiec.

~~~~~~

Witam was w kolejnym poście 'Co nowego?'. Wakacje już za tydzień się rozpoczną i nareszcie można będzie sobie odpocząć od szkoły, czy to wyjściem na spacer lub wyjazdem w góry. Ja w tym roku nie mam jakiś planów, a wy? Pochwalcie się w komentarzach :).


~~~~~~

Jeszcze przed 2 miesięcznym wolnym wybrałam się na wycieczkę klasową do Mikoszewa (koło Stegny). Wyjazd był krótki, bo przyjechaliśmy we wtorek a na następny dzień wyjeżdżaliśmy, aczkolwiek mi się podobało.


Plaża jest szeroka i w glonach można znaleźć bursztyny. Nazbierałam kilka oraz przy okazji poszukiwania bursztynów znalazłam kilka muszelek ładnych muszelek, które wróciły ze mną do domu.


~~~~~~

Jak wiecie (lub nie) jest teraz moda na jeansowe kurtki z różnymi naszywkami. Sama zapragnęłam mieć taką lecz ceny w niektórych sieciówkach mnie trochę powalają. Postanowiłam, że sama sobie zrobię taką kurtkę.
Katanę kupiłam w Lidlu na promocji po 22.49 zł, a naszywki w pasmanterii za ok. 15 zł.



Wystarczy tylko naszyć naszywki w wybranych miejscach i cieszyć się niepowtarzalną kurtką :).





Jestem z siebie zadowolona ile pieniędzy udało mi się zaoszczędzić. Takie kurtki w sieciówce można kupić od 100 zł wzwyż. Ja na moją wydałam mniej niż 40 zł.

~~~~~~

W końcu zebrałam w sobie siłę aby spróbować malować akwarelami. Zakupiłam potrzebne rzeczy takie jak : taśma, deska, kubek oraz pędzle. Nie wyszło to idealnie bo dałam za mało wody i widać te plamy kolorów, ale trzeba uwzględnić to, że pierwszy raz maluję tymi farbami.


~~~~~~

W te wakacje chcę zacząć prowadzić swojego bullet journal'a. Zostawiłam sobie to na koniec roku szkolnego, aby mieć więcej czasu na rysowanie. 
Jeśli nie wiesz co to Bullet journal to jest to system prowadzenie notatek z różnymi zapiskami opracowany przez Ryder Caroll. Do jego stworzenia wystarczy tylko notes i długopis. Zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce. Na razie zrobiłam takie podstawowe rzeczy jak index, kalendarz roczny czy legendę. Za tydzień mogę wam wstawić posta jak wygląda mój Bullet Journal. Przy okazji prowadzenia tego dziennika chcę sporządzić listę 100 rzeczy do zrobienia w wakacje. Wydaje mi się to ciekawym pomysłem, a nigdy czegoś takiego nie robiłam, więc czemu by nie spróbować ;)? Za tydzień razem ze zdjęciami dziennika wstawię wam moją listę tych 100 rzeczy :).

~~~~~~

To wszystko co wydarzyło się w tym miesiącu. Wiem, że powinnam wstawić ten post dopiero za tydzień, ale nie mogłam się powstrzymać aby Wam o wszystkim opowiedzieć. W sumie to chyba nawet lepiej :). Trzymajcie się i do następnego posta!

~~~~~~

21 maja 2017

Co nowego - maj.

~~~~~~

Cześć! 

Dziś przychodzę do was z nową 'serią' (nie wiem czy tak to można nazwać), gdzie co miesiąc będę wam wstawiała posta co się u mnie zmieniło lub co ciekawego robiłam. Zapraszam do czytania :)!

~~~~~~

W tym miesiącu powiększyła się moja kolekcja pędzli. Dokupiłam sobie znany model H50 z Hakuro. Jest on przeznaczony do podkładu, ale ja również używam go do pudru. Pędzel jest zbity, aby nie wchłaniał produktu oraz miękki. Po jego zakupie moje wszystkie gąbeczki, których dotychczas używałam i uważałam za najlepsze, poszły w odstawkę. Polecam kupić ten pędzel, bo jest bardzo dobry jakościowo, a kosztuje ok. 30 zł.


~~~~~~

Ostatnio dowiedziałam się istnieniu rzeczy ułatwiającej życie. Jest to butelka filtrująca Dafi. Dzięki filtrowi, który znajduje się w środku, możemy pić wodę z kranu w każdym miejscu. Jest to dla mnie duże ułatwienie, bo w szkole nie muszę dźwigać kilku butelek wody, które zabierają miejsce i są ciężkie. Po zliczeniu kosztów, bardziej opłaca się kupić butelkę filtrującą, bo wkład trzeba wymienić dopiero za 3 miesiące. Koszt butelki to 30 zł, a 2 wkłady i ustnik to również 30 zł. Oczywiście możemy dopasować sobie kolor jaki chcemy, np. czarny, żółty, pomarańczowy, turkusowy i tp. Stacjonarnie butelkę dostaniemy w rossmanie.


~~~~~~

Ostatnio pojechałam z mamą do pasmanterii i nie mogłam przejść obojętnie obok koszyczków z filcami. Wybrałam 3 kolory, 2 o wielkości 30 cm x 40 cm i jeden 20 cm x 30 cm. 


Szary i różowy zainspirowały mnie do zrobienia pokrowca na telefon z flamingiem. Ostatecznie wygląda tak:


Jak wykonać taki pokrowiec?
1. Przygotowuję potrzebne rzeczy:
- Kartka A4
- Ołówek, biała kredka
- Filc
- Guzik 
- Nożyczki
- Kordonki w różnych kolorach
- Igłę
- Klej Magic
- Kartonik


2. Odrysowuję kształt swojego telefonu i go wycinam.


 3. Szkicuję flaminga na papierze, który został.


4. Odwracam kartkę na drugą stronę oraz zamalowuję ołówkiem tam gdzie jest flaming.

5. Biorę kartonik i odrysowuję flaminga po tej stronie gdzie wykonaliśmy szkic, mocno przyciskając ołówek.

6. Wycinam flaminga, który odbił nam się na kartoniku.


7. Odrysowuje ptaka na filcu oraz wycinam, to samo robie z telefonem ale zostawiam ok. centymetr więcej z każdej strony, aby po zszyciu telefon się zmieścił.


8. Wycięte elementy zszywam, przyklejam i pokrowiec jest gotowy :).


~~~~~~

To wszystko na dziś :). Piszcie czy nowa 'seria' wam się podoba. Myślę, że będzie się pojawiać w ostatnią sobotę/niedzielę miesiąca. Trzymajcie się i do następnego posta :)!

~~~~~~